wtorek, 19 października 2010

The Book Of Basketball

A więc jesteś fanem piłki nożnej ? Ja też jestem. Piszę te słowa w przerwie meczu Real - Milan. Jednak to nie piłka nożna jest sportem, który kocham najbardziej. Jest to być może związane z prostym faktem, że nie biegam najszybciej. Prędkość i sprint to dwa największe atuty futbolu. Zatem znalazłem inny obiekt swojej adoracji. Jest to koszykówka. Gram w nią nieprzerwanie od 6 klasy szkoły podstawowej, mimo iż nie jestem gigantem. Ale dopiero teraz ją zrozumiałem...

Koszykówka jest sportem wielokrotnie wdzięczniejszym do uprawiania od piłki nożnej. Graczy jest mniej, gra się rękoma i inteligencją oraz doświadczeniem można wyrównywać braki fizyczne. Ta gra premiuje myślenie jak, żadna inna... (poza być może szachami). W żadnym innym sporcie nie ma zagrywek, w których bierze udział cała drużyna. Zatem widać, że nie jest to sport prosty.
Z drugiej strony, w odróżnieniu od futbolu, koszt jest wiele lepiej opisany za pomocą statystyk. Mamy punkty, zbiórki, przechwyty, bloki, skuteczność rzutów, rzuty za dwa, za trzy, wolne. Wskaźniki efektywności (+/-), asysty, triple-double, double-double.... oraz masę innych wskaźników.
Na podstawie tak ogromnej ilości danych, można by sądzić że da się obiektywnie stwierdzić, który gracz jest / był najlepszy. Która drużyna wygrałaby z każdym. O tym właśnie swoją książkę napisał Bill Simmons. Jeżeli ktoś myśli, że ma przed sobą traktat pełen statysyk... to prawie ma rację. I każdy zakochany w liczbach winien tą książkę przeczytać. Jednak to nie po to piszę ten wpis. Moje wewnętrzne swędzenie, po przeczytaniu 700 stron o graczach z NBA to poza niesamowitą dawką humoru, jest konstatacja że jest to po prostu książka o życiu. O rywalizacji. O osiąganiu celów i marzeniach, które czasem nas niszczą a czasem windują nas na wysokości wręcz niebotyczne. Bo zadajmy sobie pytanie... dlaczego jest tak, że grupa 12 graczy (zespół NBA), zbierający się w określonym celu wygrywa. Z każdym. Zostaje mistrzem. Następnie to powtarza i tak 7 razy... Jak to się dzieje, że inni naszpikowani wręcz gwiazdami tymi mistrzami nie zostają ? Co jest Sekretem, który pozwala zwyciężać. Czy każdy może go pojąć (odpowiem: tak), czy każdy może go wdrożyć .... hmmm. Na to i inne pytania (np. co to jest Klub 42 albo dlaczego Simmonsowi skończyły się żarty o kokainie) znajdziecie odpowiedź w Biblii Koszykówki.

0 komentarze: