I czuję się staro. Nawet ostatnio o tym pisałem. I dochodzę do wniosku, że czas zacząć pisać memuary... przecież tyle już widziałem, tyle już doświadczyłem co powiedzmy 200 lat temu przeciętna osoba w ciągu całego swojego życia. Tak mi się przynajmniej zdaje. Ha ! Później je wydam... na jakimś blogu i stanę się sławny.

Ale wróćmy do naszych baranów. Social. Twitter. I pewien dość zdumiewający fakt - dramatyczne skrócenie komunikacji. Kiedy byłem mały, marzyłem, że napiszę list do Chicago. Oni oczywiście odbiorą go. Jedna z sekretarek będzie tak wzruszona, wyznaniem małego koszykarza z dalekiej Polski, że wyślą samolot (albo helikopter!) po mnie i zwiozą mnie do Michaela Jordana abym ograł go 1na1 :-).
Listu oczywiście nie napisałem. Znaczki i tak były drogie no i wiedziałem, że raczej nie będzie to męska wersja bajki o kopciuszku.
No i mamy twittera. I Internet. I nie mówię, że teraz łatwiej zagrać z Michaelem Jordanem w kosza. Ale możesz napisać do Shaquille'a O'neal'a. I on ci odpisze... :-). Czy świat się nie zmienił ?
1 komentarze:
Hej Marcinie,
ciekawy blog. Dzięki za grę wczoraj. Jak byś reflektował na Piaseczno to zapraszam - koszyk.fora.pl ; miejsca na wrzesień jeszcze jednak są - do wyboru poniedziałek, środa lub both
Prześlij komentarz