a... gry wymagały więcej wyobraźni. Nie było grafiki 3d, wiiiiiilota, Kratosa i jego megabrutalnych akcji z patroszeniem bogu ducha winnych minotaurów jak krewetki w przydrożnym chińczyku. Starzeję się. Dlaczego ? Bo mówię "Panie, drzewiej to było dobrze ....". Uważam, że kiedyś było fajniej czego przykładem jest proszę Państwa ADOM. Rozwijając skrót mamy Ancient Domains of Mystery. Wygląda to, to tak:
A więc tekstówka, dziejąca się w świecie epic fantasy. Co jak mniemam widać na załączonym obrazku - dla wszystkich niezaznajomionych, nasz bohater (literka @) znajduje się w wiosce krasnoludzkiej wykutej w skale.... (krasnoludy to "h").
Jak widać wyobraźnia jest nieodzowna. Jednak gdy już się wkręcimy to możliwości są niemal nieograniczone. Można rozwijać postać, czarować, uczyć się, trzeba jeść (sic!), można wspinać się w górach, można mieć psa, można zabić dowolną postać (ale wtedy lepiej unikać całej wioski ;), można kopać przedmioty i ciała (to już dla bardziej frekowatych), można zjeść ciało każdego wroga... i tak dalej i tym podobne. Jedyne czego nie można to saveo'ać ... śmierć jest definitywna. Oczywiście można skopiować plik postaci i go dograć po śmierci... Decyzja należy do Ciebie. Ja szczerze powiem, że jestem save-scumem :-)
Acha. Gra jest darmowa i do pobrania stąd.
wtorek, 30 czerwca 2009
Te lata, kiedy każda dupa chciała wyglądać jak Cher A typy nakładały nawet na jądra żel
wtorek, 2 czerwca 2009
Jak feniks z popiołów
Jak feniks popiołów, ten blog powstanie ku żywym, Kilka notek czeka na publikację, z wyjazdu rowerowego, flame-war z Mirkiem Połyniakiem itd. A na razie super szybka, prezentacja niefartownego wyświetlenia się bannera... na onecie. Zwracam uwagę na korelację, pomiędzy jedynką w wiadomościach a głównym motywem na bannerze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


