piątek, 6 lutego 2009

Microsoft Groove

Chciałem przeprosić wszystkich fanów/fanki za nieobecność w odmętach światowego Internetu. Ostatnio pochłaniała mnie inna pasja - praca. Powiem szczerze nie ma nic bardziej orzeźwiającego od siedzenia nad prezentacją do 1 nad ranem... oby w dobrym towarzystwie. Wtedy człowiek zaczyna czuć, że warto jednak odpocząć oraz że są inne ważne rzeczy ... na przykład sen.

Jednak nie pozwólmy maluczkim i nieistotnym problemom takim jak sen, odpocznek czy samopoczucie na odwrócenie naszej uwagi od rzeczy najważniejszej dla każdego młodego karierowicza. Chodzi mi tutaj o pracę.... jednak aby zrobić wielki krok w swojej karierze, nawet najtwardszy zdobywca korporacyjnych szczytów musi zniżyć się niekiedy do rzeczy tak mało istotnej jak ... praca grupowa [uwaga dla tych, co jeszcze się nie zorienowali poprzednie dwa akapity nasycone były niesamowitą ironią... !]

Praca grupowa jest czymś, co ludzie stosują od wieków. My Polacy, mamy w niej niezłe osiągnięcia. Na przykład w 1410 roku, grupowo rozgromiliśmy Krzyżaków pod Grunwaldem. W 1620 polskie okręty, pod dowództwem Arenda Dickmana rozgromiły szwedzką flotę pod Oliwą. W każdym z tych przypadków (jak i wielu innych) wymagana jest praca drużynowa


To jest bardzo istotne. Jednoosobowe zespoły zdarzają się jedynie w filmach - na przykład John Rambo był w stanie zniszczyć rosyjski oddział w pojedynkę. Zatem o ile nie jesteś nieziemsko uzdolnionym komandosem możesz czytać dalej.

O co chodzi? Proste. Będę chwalił.... Microstoft ! I do tego nie będę chwalił Google. Czy to jest możliwe?! Tak. Niedawno wpadł mi w ręce (i na dysk ;-), program będący częścią pakietu Office - Microsoft Groove. W języku programistów jest to aplikacja służaca do współdzielenia plików.... Idąc dalej, zakładam, że nie noisz swetra oraz obce są ci twierdzenia takie jak SVN czy CVS. Jeżeli tak, to jesteś potencjalnym użytkownikiem Groove.

Dlaczego? Proste... jest to program dzięki którem możesz dzielić się plikami z innymi współpracownikami (pamiętasz ? pisałem, że czasem trzeba pracować w grupie).


Groove umożliwia taką współpracę. Słyszę jednak niedowiarków... "przecież mamy dyski sieciowe !". I to jest prawda, dyski sieciowe są szybsze. Istnieją też e-maile. Jednak groove nie jest produktem skierowanym (moim zdaniem) do organizacji. Jest to produkt pozwalający na współdziałanie jednostkom, które nie należą do tej samej firmy/korporacji.

Jak to działa?

W wersji i funkcjonalności testowanej przeze mnie potrzebowaliśmy programu, który zjamie się pilnowaniem przesyłania/odświeżania pików, na których pracujemy. I Groove robi dokładnie to. Załóżmy, że tworzysz na przykład plan prezentacji, którą musi zobaczyć klient oraz zaakceptować prawnik a na koniec twój szef. Dodajesz wszystkich do projektu, robisz jeden plik.... i on sam wysyła się do wszystkich. Ale magia rozpoczyna się dalej !


Załóżmy, że klient chce ci dosłać zdjęcia oraz dodatkowe materiały... wrzuca to w workspace groove i wszyscy zainteresowani mają pliki. Twoim zadaniem jest jedynie komunikacja (co jest TRUDNE i wymaga skupienia) ... a uciążliwe rzeczy takie jak załączniki pozostają na głowie aplikacji. Genialne :-). W tej konkretnej sytuacji oczywiście.

Program ma swoje wady... jednak, czasem działa wolno. Nie można (albo jak nie umiem) sprawdzić stausu synchronizacji z innymi użytkownikami. Ostanią wadą jest fakt, że Groove jest częścią pakietu Office, podczas gdy, moim zdaniem powinien być częscią Windows...

Niemniej jendak, jeżeli macie projekt, gdzie chcecie dzielić się plikami i nie wyklikiwać aplikacji webowych typu sharepoint czy Google Docs, zaopatrzcie się w Groove.

P.S. Można zapraszać swoje komputery... zatem groove może służyć w wielu miejscach
P.P.S. Napisałem pean na temat microsoftu.... nie wierzę

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Masz błąd w pierwszym zdaniu tego postu. Powinno być "odmętach", rozszczepiłeś nosówkę.

Marcin Siekierski pisze...

poprawione :-)

Jumich pisze...

Siekier, szkoda kurna że ja nie dostaje od Ciebie obiecanej prezentacji. Nie musi być via Groove. Byle była