piątek, 25 kwietnia 2008

Urodziny. Rok.


Blog niedługo będzie miał rok... Piszę to już teraz, jako że wyjeżdżam na zasłużoną (chyba) przerwę.

Zdjęcia pokażę po powrocie :-). Pewnie nie będą nawet w połowie tak dobre jak to... ale co tam :-)

niedziela, 20 kwietnia 2008

[SPAM] Czytam. Wpis całkowicie nieedukacyjny.

Wpis tak jak w temacie. Nie będzie nic o marketingu, marketingu internetowym o adwordsach ani też o analytics (no może trochę). Nie będzie też o mobile.

Napiszę natomiast z czym się męczę. Następnie, zręcznie przeskoczę do opisu tego co planuję zrobić. Mówię tutaj o książkach. Dawno nie miałem takiej trudności, ze skończeniem czytanej pozycji (to już chyba 2 miesiące). Dzieło, o którym mówię jest interesujące, nadzwyczaj interesujące. Ja jednak nie umiem się przez nie przebić. Ale co tam. Nie poddam się.

Moim osobistym potworkiem jest obecnie:


Męczę się z tym już z dwa miesiące. A przeczytałem 120 stron :-). Średnia to dwie strony dziennie. Książka jest GENIALNA i otwiera umysł. Jednak ciężko znaleźć mi czas na czytanie... samochód zabija czytanie "tramwajowe"(sic!), które jak się okazało było podstawą mojej diety :D Damn.

Jednak publicznie oświadczam - PRZECZYTAM TĘ KSIĄŻKĘ.

Poza tym, przez Avinash'a urosła mi (znacznie) lista zaległości. Na wzór i podobieństwo tego bloga przygotowałem listę książek, które na mnie czekają [w sensie - kupione i leżą odłogiem].

  1. Lód, Jacek Dukaj
  2. Mao, Jung Chang, Jon Halliday
  3. Boże igrzysko, Norman Davies
  4. Cała prawda o planecie Ksi. Drugie spojrzenie na planetę Ksi, Janusz A. Zajdel
  5. Cylinder van Troffa, Janusz A. Zajdel
  6. Wyjście z cienia, Janusz A. Zajdel
  7. Limes inferior, Janusz A. Zajdel
  8. 4 x Saga Lodu i Ognia, George R.R. Martin
  9. Motoświat, Jeremy Clarkson
  10. Dzieci Hurina, J.R.R. Tolkien
  11. Diabeł Na Wieży, Anna Kańtoch
  12. Pan Lodowego Ogrodu. Jarosław Grzędowycz
+ MAAASAAA z Fabryki Słów - czyli Ćwiek, Piekara, Pilipiuk (po wielokroć), Ziemkiewicz, Piekara, może Kossakowska, Przechrzta, Ziemiański .... itd :-D No i oczywiście Komuda + Zamboch dla odprężenia.

+ Naukowe o marketingu :D

No i oczywiście nie zgadzam się z tezą, że fantastyka jest literaturą drugiej kategorii, co udało mi się usłyszeć w Tok-FM. Screw You Guys .

sobota, 12 kwietnia 2008

Mobilne Google AdWords - Potencjał

Ten post miał powstać dość dawno temu :-). Ostatnio pisałem o programie do robienia zrzutów ekranu w komórce. Aplikacja ta miała pomóc mi w napisaniu tego posta.

Jednak zacznijmy od początku. Na mobile jest hype od pewnego czasu. Jednak mało kto wie jak go wykorzystać. Poza tym mówi się, że wyszukiwarki mobilne nie mają potencjału.

Pomimo braku potencjału, niektórzy robią już kampanie w komórkach :-)




Zgadnijcie kto ?


Drugą ciekawszą rzeczą jest jednak fakt, że Google ostatnio (początek marca) zmieniło sposób prezentacji wyników (mSERP ???). Początkowo w SERP było 10 linków.... i przycisk dalej. Reklamy były bardzo słabo wyróżnione. Obecnie jest tcyh linków sześć (chyba) a reklama jest na niebieskim podlewie.

Te dwie rzeczy (podlew i mniejsza liczba linków organicznych) zwiększają kliklalność i potencjał kampanii mobilnych. Posłużę sie przykładem:



Zrzut ekranu (raport adwords) pokazuje liczbę klików dziennie dla pewnej kampanii (wartości nominalne oczywiście skasowałem). Jak widać, zmiana sposobu wyświetlania pozwoliła na uzyskiwanie ZNACZNIE większej liczby klików (ta kampania nie była rozszerzana ani optymalizowana - praktycznie nie ma konkurencji obecnie).

Reasumując.

1. Mobile ma przyszłość
2. Przyszłość jest dzisiaj
3. Nie ma konkurencji (jeszcze)
4. Google pracuje nad swoją wyszukiwarką aby monetyzować AdWords. I jeszcze sporo pracy przed nimi (ciekawe czy pokuszą się o umieszczenie reklam NAD wynikami wyszukiwania)

wtorek, 8 kwietnia 2008

There are no Cinderellas

Te reklamy urzekły mnie. Polecam każdemu, kto uprawia jakikolwiek sport.

Założenia są takie....

Aby było tak ..



Musi być tak...



There are no Cinderellas

Oran Nam Mogaisean czyli Yahoo lepsze od Google !

Wczoraj, złapałem chęć na ponowne zmierzenie się z zadaniem odszukania tekstu do świetnej piosenki (aranżacja!) Rory'ego Cambella - Oran Nam Mogaisean.

Zajęło mi to 1,5 h....

Oczywiście zacząłem od Google. Na pierwszy ognień poszły frazy

  • Oran Nam Mogaisean
  • Oran Nam Mogaisean lyrics
  • Oran Nam Mogaisean transcription
Co znalazłem - to inne aranżacje, a dodatkowo dowiedziałem się, że dla Google słowo ORANGE w dopasowaniu szerokim jest równoznaczne z ORAN.

Później poszły w ruch kombinacje

  • Indian moccasin song
  • Indian moccasin song lyrics
  • "Indian moccasin song" lyrics
  • etc.
Nic to nie dawało.... rozpacz była blisko. Jednak walczyłem dalej. Zrobiłem taką samą rundkę w MSN.com... jednak wyniki były mierne.


Przypomniało mi się, że istnieje, jeszcze coś takiego jak YAHOO ... i bingo! Pierwsza fraza wpisana "Oran Nam Mogaisean" dała mi dobrą stronę ! Teraz jestem na etapie łapania KTÓRE zwrotki są śpiewane :-D.

Wracając do spraw zawodowych YAHOO w swoim SERP zmieniło zawartość tagu TITLE. Ciekawe nie ? Dokonało (niejawnej) konwersji frazy Naran na Oran. BTW... po prawej stronie są reklamy kontekstowe Yahoo... dość słabo dopasowane do treści utworu :-D. Yahooooooo nie rozumie gaelickiego, natomiast dało wyniki lepsze od Google!

Piosenka jest do przesłuchania tutaj...

No i moja zdobycz w pełnej krasie !


Ňran Nam Mogaisean

[Fonn / Tune]



[Séisd:]
Tha fonn, fonn, fonn,
Tha fonn air na mogaisean,
Tha fon gun bhi trom
Hůg i o, air na mogaisean.


Fhuair mi craiceann caoraich
'S mi 'n důil gu'n dčanainn mocaisean;
Thilg mi 'n darna taobh e,
'S gun d'fhuair mi boicionn ghamhna.

Bhog mi ann an aol iad,
Fad naoi de lŕthaichean,
'S chuir mi sin air bňrd iad,
'S gu'n tug mi sgrňbadh math orra.

Bi gach aon a' foighneachd,
"Cň a rinn na mogaisean?"
Mi-fhěn 's mo mhini crom,
Chuir gréim air an tarsuinn annta.

Labhair Iain Mac Guaire:
"Cň a dh'fhuaigheal na mogaisean?
Gu'm faic mis' an snŕth
Na snŕthlainnean geal annta."

Chan fhaic thusa snŕth
Na snŕthlainnean geal annta;
'S e salachar do shůilean
'Tha můchadh do shealladh ort.

Di-Dňmhnaich dol dha'n Aifrinn,
An caoimhneas nan caileagan,
Cha ghabh iad facal urnuigh,
Ach sůil air mo mhogaisean.

Na gillean tha iad leňmach,
'S e brňgan 's caiseart dhaibh;
Na h-ňrdagan 's iad reňta,
'S cha deonaich iad mogaisean.

Nuair thig ŕm nam bainnsean,
Bi danns' agus caithream againn;
Bi mis' air an ůrlar
'S an ruidhle le mo mhogaisean.

Nuair dhůineas mo shůilean
'S an dusal bhios maireannach,
Na cuiribh mi 'san ůir
Gus an důin sibh na mogaisean.

środa, 2 kwietnia 2008

Screensnap - soft na S60 3rd Edition

Zanim napiszę notkę, o moim czwartym sukcesie blogowym (jak mniemam sukcesie), krótka notka wprowadzająca.
Albowiem, do napisania rzeczonej - potrzebowałem wydawałoby się bardzo prostej aplikacji. Musiałem zrobić zrzut ekranu telefonu. Jednak w Nokia E65 nie mogłem znaleźć nigdzie przycisku "PrintScreen". Podłączenie klawiatury, nie wydawało się najlepszym rozwiązaniem (żart) :D...

Acha i nie chciałem - softu, za który będę musiał płacić. Szukałem freeware :-)

Myślałem, że nie dam rady. Jednak udało się i wszystkich zainteresowanych odsyłam tutaj.

Soft działa bardzo dobrze.


Plus jeden hint. Aby zrobić PrintScreen należy wcisnąć Shift + OK co w Nokia E65 oznacza = Ołówek i Główny Przycisk.

wtorek, 1 kwietnia 2008

Fucking Matt Damon - Youtube story

Ostatnio Michał (dzięki!) podrzucił mi temat do obejrzenia na Youtube... Zatem dzisiejszy wpis będzie filmowy.

Zaczęło się tak...



Jak okazało Kimmel, w każdym swoim programie nabijał się z Damona... mówiąc, że zabrakło im czasu... no i znów zrobił to samo.

Matt odpowiedział mu w ten sposób :D



Sprytne nie ??? Jednak, Kimmel wrócił do swojej "jaskini"... i wymyślił zemstę :D



Czy w Polsce.... gwiazdy formatu Pitta, Forda czy Williamsa, nie mówiąc już Afflecku miałyby tyle luzu do siebie.... no chyba, że to było zaplanowane. Jeżeli jednak nie... to damn....