To nie jest przejęzyczenie. To nie jest błąd. Nazwa klienta Google to Microsoft, tak, ten od Windowsów i Office. Może inni to wiedzą (ci którzy ciągną wiedzę z zagranicznych RSS'ów :-)), natomiast dla mnie było to sporym szokiem.
Mianowicie chodzi mi o kampanie promującą Outlooka w AdWords.
Powyższy obrazek został przeze mnie zauważony podczas korzystania z Gmaila.
Wniosek, dla młodych marketerów:
Korzystaj z najskuteczniejszych produktów. nawet jeżeli należą one do twojej konkurencji.
BTW. Ciekawe, czy google kupuje Office w MOLP'ach :-)
czwartek, 21 sierpnia 2008
Klient Google.... Microsoft ?!
Etykiety:
google,
microsoft,
szczwane podejście
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



0 komentarze:
Prześlij komentarz