Niedawno pisałem o możliwości dokształcania się w Internecie. Teraz chciałem odnieść się do jednej z prezentowanych tam umiejętności. Mówię tutaj o "sztuce prezentacji". Dobrze opanowana umiejętność przedstawiania swoich poglądów jest w obecnym świecie "almost like unfair advantage" (cytując za Garrem Raynoldsem). Zgadzam się z tym.
Zgadza się z tym chyba Steve Jobs...
Prezentacja niszczy. Po jej obejrzeniu, proszę spojrzeć jeszcze raz. Proszę o zwrócenie uwagi na formę przedstawiania danych liczbowych.
Proszę o zanotowanie ile razy były użyte bulletpointy w tej prezentacji ?
No właśnie. A teraz wracamy do oglądania meczu Polska-Austria.
czwartek, 12 czerwca 2008
Killer presentation.
Etykiety:
apple,
steve jobs,
sztuka prezentacji
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



2 komentarze:
Oglądałem tego keynote'a dzień po całym wydarzeniu (czekałem aż pojawi się podcast).
Prezentacje serwowane przez Apple już dawno stały się dla mnie wzorem. Jakiś czas temu przedstawiałem w "szkole" Mac OS X'a i starałem się maksymalnie upodobnić mój występ do występów Jobs'a... Efekt (pomimo tego, że nie dorastam pod względem charyzmy do pięt Jobs'owi) był piorunujący...
Jeśli komuś się chce czytać to zapraszam tutaj :).
Tomku - nie widziałem Cię jak prezentujesz... ba nie widziałem Cię na żywo :-). Zgadzam się natomiast, że warto uczyć się od najlepszych... czyli np. Garr Reynolds. http://www.presentationzen.com/
Prześlij komentarz